11/09/2013

Nuda, nuda, nuda...


Ten dzień nie wymaga zbyt długiego komentarza, bo zapamiętamy go do końca życia. Miliard emocji, niezapomnianych wrażeń, szczęścia. Było pięknie. Jeden z najlepszyh dni tej wyprawy. Chcemy trochę nadrobić więc odwrócimy kolejność-najpierw zdjęcia. Opis niebawem. 

Hotel Hualapai Lodge w Peach Springs.

Szron

W drodze do Kanionu.









Black Mustang.




Już za pare chwil.






















Marzenia się spełniają.
















1 komentarz: